The Art Of Making Art

Tekst : Prof. Mauro Pratesi, Akademia Sztuk Pięknych Florencja
D1 www

 

W wirującym świecie sztuki współ¬czesnej, gdzie coraz częściej moż¬na natknąć się na dzieła wyglą-dające na powstałe w wyniku prawdziwych badań, prace polskiego artysty Roberta Lato¬sia, ukształtowanego dzięki studiom na pre¬stiżowej Akademii Sztuk Pięknych w Krako¬wie, mają w sobie ożywczą, niedzisiejszą nutę. Zadziwia czar jego obrazów, nawiązujących do dziedzictwa wielkiego Balthusa.

 

 

D1 f www

 

 

 

godz. 7:00

 

 

D2 www

 

Malowanie jako czynność samo w sobie jest aktem odwagi i wiary w tę dziedzinę sztu¬ki, w jej żywotność, adekwatność i aktualność w kontekście artystycznych mód, zmieniają¬cych się obecnie tak często, że w niektórych sytuacjach rozmowa o malarstwie, w odniesie¬niu do najnowszych tendencji, odbierana jest podobnie jak rozmowa o archeologii czy też zapomnianych, przestarzałych zwyczajach.

 

 

D2 f www

 

 

 

 

 

godz 8:32

 

 

D3 www

 

Dlatego też może zadziwiać, że młody artysta twórczo i z wyrafinowanym liryzmem podchodzi do malarstwa i zgłębia swoje studia tajemniczego świata owego eleganckiego, wiejskiego dżentelmena, jakim był hrabia Balthasar Kłossowski de Rola, znany jako Balthus. Niełatwo, a wręcz niezmiernie trudno, dorównać malarstwu Balthusa, wielkiego mistrza, które nie inspiruje do naśladowania czy interpretacji, pomijając miernych epigonów o niewielkim znaczeniu artystycznym.

 

 

D3 f www

 

 

 

 

 

 

godz. 10:00

 

 

D 4 www

 

Dlatego też może zadziwiać, że młody artysta twórczo i z wyrafinowanym liryzmem podchodzi do malarstwa i zgłębia swoje studia tajemniczego świata owego eleganckiego, wiejskiego dżentelmena, jakim był hrabia Balthasar Kłossowski de Rola, znany jako Balthus. Niełatwo, a wręcz niezmiernie trudno, dorównać malarstwu Balthusa, wielkiego mistrza, które nie inspiruje do naśladowania czy interpretacji, pomijając miernych epigonów o niewielkim znaczeniu artystycznym.

 

 

D4 f www

 

 

 

godz. 11:55

 

 

D6 www

 

 

Twórca ten faktycznie oddalał każdego swojego bezpośredniego czy pośredniego ucznia, gdyż nie miał w zwyczaju udzielać wywiadów ani wypowiadać się na temat sztuki lub innych zjawisk. Uważał bowiem, że nie warto skupiać się na słowie pisanym: malarz powinien wyrażać się wyłącznie poprzez własne prace.

 

 

D6 f www

 

 

 

godz. 14:51

 

 

D7 www
Z uwagi na swoje poglądy Balthus, odno¬sząc się do wartości, które wyznawał jako ma¬larz, nie czynił tego, by mówić o sobie, a raczej o swoich mistrzach. Pozostawiał w ten sposób więcej przestrzeni dla samego malarstwa; je¬go umiejętność uchylania się od odpowiedzi na pytania o interpretacje czy wyjaśnienia własnej twórczości była wręcz przysłowiowa. Ktokolwiek odważył się napomknąć o jakiej-kolwiek możliwości interpretacji dzieł Balthu¬sa, jako odpowiedź otrzymywał długie mil¬czenie i spojrzenie pięknych, szarozielonych, zmrużonych oczu artysty, który z niezmąco¬nym spokojem twierdził, że zupełnie nie jest w stanie się wypowiedzieć, gdyż uważa malar¬stwo za odrębny język, nieprzekładalny na sło¬wa; jak wiadomo, dla Balthusa akt twórczy był modlitwą.

 

 

D7 f www

 

 

 

godz. 18:00

 

 

D 8 www

 

Zważywszy powyższe okoliczności, może wydawać się wręcz nieprawdopodobne, aby inny artysta mógł czerpać z jego twórczo¬ści. Tymczasem młody Latoś – którego pol¬skie pochodzenie, choć łączy go z mistrzem, nie ma tu nic do rzeczy – zaskakująco zbliża się do malarstwa Balthusa. Nie czyni tego, aby imitować jego tajemnice, lecz by uzyskać zu¬pełnie nowe środki artystycznego wyrazu – z powodu temperamentu i stylu inne niż osiągnięcia wielkiego poprzednika.

 

 

D8 f www

 

 

 

godz. 18.01

 

 

D 9 www

 

Robert czerpie z prac Balthusa podobnie, jak ten szukał natchnienia w twórczości Pie¬ra della Francesca, choć nie kopiował obrazów starego mistrza. Dlatego też Robert Latoś wy¬daje się w podobnym stylu anachroniczny: je¬go piękne, świetne technicznie obrazy, pełne treści, są niedzisiejsze i na pierwszy rzut oka niepokojące w porównaniu z artystycznym fermentem sianym przez współczesną rzeko¬mą awangardę, podobnie jak niegdyś prace sa¬mego Balthusa.

 

 

D9 f www

 

 

 

godz. 20:00

 

 

D 10 www

 

 

Można przypuszczać, że Robert celowo wybrał sobie taką niszę, by znaleźć się w sa¬mym sercu malarstwa; jego dzieła mieszczą się w tym ułamku sekundy, który oddziela bohaterów obrazów od świata rzeczywistego i który sprawia, że widz zawsze odnosi wra¬żenie, że zjawił się odrobinę za wcześnie lub za późno.

 

 

D10 f www

 

 

godz. 22.50

 

 

D 11 www

 

 

 

 

 

D11 f www